MENU

Wystawy

MAREK KOSSOWSKI - TKANINA

Galeria BWA
 
Marek Kossowski urodził się w Warszawie 1953 roku. Studiował na Wydziale Malarstwa ASP w Krakowie. Dyplom uzyskał w 1979 roku w Katedrze Tkaniny Artystycznej. Na wystawie oprócz klasycznych tkanin, zawisły kompozycje z wikliny i patyków. Marek Kossowski kilka razy brał udział w plenerach „Art.-Stilon” odbywających się co roku w Lubniewicach i zawsze proponował takie nietypowe, ekologiczne prace. Jego dzieła eksponowane były w USA, Francji, Niemczech oraz kilkunastu galeriach krajowych.  
 
     Obok klasycznych tkanin w gorzowskiej galerii BWA zawisły kompozycje z wikliny i patyków rosnących nad strumieniami górskich potoków w okolicach Nowego Targu. Te nietypowe „gobeliny” wyszły spod ręki Marka Kossowskiego – artysty plastyka specjalizującego się w tkaninie artystycznej. Marek Kossowski, warszawianin z urodzenia, z wyboru góral spod tatrzańskich turni, w swoich pracach łączy artyzm i ekologię. Jego fascynację naturą widać w klasycznych gobelinach oraz ciekawych kompozycjach z suchych roślin i piór. Jak twierdzi, jego prace maja zwrócić uwagę widza na otaczającą go rzeczywistość. Skierować uwagę na piękno przyrody, która go otacza; ROCH, Gazeta Wyborcza 11.07.1997 r.
 
Pierwsze wrażenie jakiemu ulegam w otoczeniu tych tkanin to istnienie w nich tajemnego trwania natury. Nie tylko wyrażanego wprost, jak w obiektywach, które na swój użytek nazywam „pejzażami”, gdzie fragmenty fakturalne o zróżnicowanej, spopielałej barwie skupionej wokół szarości, łączą się łagodnymi przejściami z większymi partiami lnianego płótna, naciągniętego na blejtramy. Całość jest w jakiejś mierze obrazem pejzażowym, nie przestając być sumą splotów – tkaniną artystyczną.
Oddziaływanie natury, osobiste tego doświadczenie, jest w nich opisywane najprościej, najbardziej bezpośrednio. Znaczną część ekspozycji i znaczącą stanowią niezwykłe miniatury tkackie. Są to niewielkich rozmiarów obiekty przestrzenne, których kształty i formy uzyskane są dzięki gięciu metalowych ram, na których opiera się precyzyjna „wyplotła”. Ogląda się je fazowo – najpierw jako zaskakujące, łagodne kształty, później „z bliska”, śledząc dukt nitek, wczytując się w ich kompozycję. 
Niewątpliwie ważnym doświadczeniem warsztatowym artysty było sięgnięcie po giętką wiklinową witkę i uznanie jej za równorzędne z tradycyjnymi (wełna, sizal, len, jedwab, stilon) tworzywo tkackie. Na wystawie mamy trojaki zapis tego doświadczenia. Po pierwsze prace w pełni wiklinowe. Są to formy przestrzenne (wirujące liście, łódki żeglujące w powietrzu), z osnową i wątkiem z wikliny. Po drugie – obiekty o ciekawej strukturze i fakturze, w których gałązki wikliny wiązane są – luźniej i ściślej – lnianą nicią. Po trzecie – tkaniny gobelinowe ze szlachetnych włókien; wiklina w nich zastosowana jest jako wątek w pewnych tylko partiach pracy, podkreślając wyplatany kształt barwą i wypukłością.
Te ostatnie prace tchną pewnością i spokojem. Decyduje o tym rodzaj użytych włókien i precyzja tkackiego warsztatu. W tych pracach Kossowskiego znajduję doświadczenie, jakiego nabył pracując przez dłuższy czas przy rekonstrukcji i konserwacji cennych tkanin historycznych, przede wszystkim gobelinów. Rysuje się ono w twórczości tego artysty nieomal równie wyraziście jak doświadczenie natury i mozolne porządkowanie siebie samego. 
Twórczość Marka Kossowskiego w wyborze pokazanym w BWA jest całością wyjątkową. Szczególnie jest to wyraziste dziś, gdy wiele form wypowiedzi artystycznych cechuje pośpiech i doraźność; Gabriela Balcerzakowa, Ziemia Gorzowska Nr 29/ 17.07.1997 r.
 
 

wróć