MENU

Galeria BWA

DOŚWIADCZENIE CIAŁA - PRACE Z KOLEKCJI SZTUKI GALERII BIELSKIEJ BWA W BIELSKU-BIAŁEJ

Otwarcie wystawy:
sobota, 7 października 2017 godz. 17:00
wystawa czynna do 12.11.2017

Wystawa prezentuje obrazy, fotografie i rzeźby wybrane z liczącej blisko 1000 prac kolekcji Galerii Bielskiej BWA. Prace poruszają rozmaite problemy współczesności, jednak łączy je bohater, podmiot danego dzieła, którym zawsze jest człowiek. Czasem jest to konkretna osoba, czasem przedstawienie symboliczne lub metaforyczne. Zewnętrzna powłoka, ciało, doświadcza rzeczywistości w sposób fizyczny, jest konkretem, który można opisać. Wnętrze człowieka, psychika, mówiąc górnolotnie – dusza, to sfera ulotna, niewymierna, mało dostępna dla świata zewnętrznego. Artyści poprzez doświadczenie ciała i sposób jego przedstawiania, odnoszą się do sfery duchowej człowieka i całego związanego z nią bogactwa zagadnień z dziedziny egzystencji, filozofii, religii.

Określenie tożsamości odbywa się przede wszystkim poprzez płeć. Ta pozornie jednoznaczna klasyfikacja, związana z pierwszorzędnymi cechami płciowymi, w ostatnim czasie uległa zachwianiu, wskutek wyodrębnienia tzw. płci kulturowej, określanej mianem gender. To już nie prosty podział związany z fizycznym aspektem ciała, którego anatomia wymusza określone rozwiązania (jak np. w pracach „Rower damski” i „Rower męski” Wilhelma Sasnala); większe zniuansowanie różnic sprawia, że pojawiają się płcie niejednoznaczne (np. „I. i L. z cyklu Genderqeer” duetu Lida Krawczyk i Wojciech Kubiak).

Ciało to twór biologiczny. Rozwija się, żyje, podlega destrukcji, chorobie, jest tkanką, materią. Tego aspektu dotykają abstrakcje Irminy Staś i Pawła Matyszewskiego czy obrazy Bartka Górnego. Nienaruszalność ciała związana jest nie tylko ze zdrowiem, ale też z godnością człowieka. Negatywne uczucia, gniew, złość, nienawiść sprawiają, że czasem mamy ochotę ciało przeciwnika zniszczyć. Martyna Czech maluje indyjską boginię Kali wyrywającą wnętrzności wroga, dając tym symbolicznym gestem upust gwałtownym emocjom po traumatycznych osobistych przeżyciach („Ex I”). Jakże spokojna wydaje się przy tym bohaterka obrazu Beaty Ewy Białeckiej, przeżywająca śmierć dziecka, nieujawniająca głębokiego cierpienia, którego symboliczne wyobrażenie artystka umieściła w rogu obrazu w postaci przebitego włócznią lwa. Smutek wyziera także ze słodkiej twarzyczki królewny Śnieżki, wzorowanej na postaci znanej z disnejowskiego kanonu księżniczek, która posłużyła Katarzynie Kmicie do stworzenia niezwykłej wycinanki w stylu kurpiowskim.

Uczucia i emocje są – wedle tradycji judeochrześcijańskiej – dostępne wyłącznie człowiekowi. W religiach wschodnich czy kulturach pierwotnych cechy te przypisuje się także zwierzętom, które są uważane za inne aspekty osobowości człowieka lub też wcielenie bóstwa. Malwina Rzonca odwołuje się do hinduizmu, przedstawiając siebie w postaci bogini Durgi dosiadającej tygrysa, zaś Dominika Kowynia – do mitologii greckiej czy rzymskiej, malując uwspółcześnioną boginię Dianę z szybkostrzelnym karabinem i towarzyszącym jej psem myśliwskim.

Nieco surrealistycznie zestawia postacie na swoich obrazach Ewa Skaper; bohaterką jej cyklu „Gloria” jest porcelanowa lalka przeżywająca rozmaite przygody, tu w „fabryce misiów”, w towarzystwie kobiet jakby wyciętych z papieru i niezliczonej ilości większych i mniejszych królików, przywodzących na myśl „Alicję z krainy czarów”. Podobnie kolażowy charakter ma obraz Jana Dziaczkowskiego, artysty tragicznie zmarłego w młodym wieku, jeden z nielicznych w jego dorobku obrazów olejnych. „Śniadanie mistrzów” powstało po kilkumiesięcznej podróży artysty po Stanach Zjednoczonych, przedstawia ośmiu mężczyzn związanych z amerykańską historią i kulturą, a tytuł odnosi się do znanej powieści Kurta Vonneguta.

Intelekt, twórczość i kreacja zostały przypisane mężczyznom, w przeciwieństwie do emocjonalnych kobiet; portrety amerykańskich artystów autorstwa Dziaczkowskiego uzupełniają portrety polskich malarzy: Markowskiego, Dwurnika i Panka wykonane przez Zdzisława Nitkę. Kobiecym wyjątkiem jest Frida Kahlo, bohaterka obrazu Bartłomieja Jarmolińskiego, który w serii „Santo Subito” przywołuje ikony współczesnej popkultury.

Męskie towarzystwo wiąże się ze spędzaniem czasu – niekoniecznie kreatywnym – we własnym gronie. „Poker” Małgorzaty Mirgi-Tas czy „Świt” Michała Gątarka pokazuje środowiska mężczyzn, dla których upływający czas nie ma żadnej wartości.

Jednak nie dla wszystkich codzienne zabijanie czasu jest mało znaczącą aktywnością, wynikającą z braku innych perspektyw. Iluzoryczną poprawę losu może przynieść emigracja („Go west” Pawła Hajncla).

Opresja sytuacji egzystencjalnych czy uwarunkowań społecznych, poddaje zarówno ciało, jak i psychikę różnym bodźcom. Nacisk religii, norm obyczajowych, przyjętych zachowań sprawia, że zarówno chłopcy, jak i dziewczynki są nieco stłamszeni w swoich codziennych wyborach. Dobrze oddają to obrazy „Chłopiec z dobrego domu” Michała Gątarka  i „Grzeczna uczennica” Ewy Juszkiewicz. Dla tej ostatniej artystki sytuacja kobiet, z wielowiekowym zaniedbywaniem ich możliwości kształcenia czy zaistnienia w życiu politycznym, naukowym, kulturalnym, jest ważnym tematem twórczości. Artystka maluje portrety kobiet z zasłoniętą twarzą, przez co stają się one anonimowe, ich osobowość jest nieznana, skryta – jak nadal musi być skryta za zasłoną w społeczeństwach muzułmańskich.

Zmuszanie kobiet do ukrywania nie tylko swoich ciał, ale też twarzy, wiąże się z pojęciem grzechu i pokusy. Ciało jako obiekt pożądania pokazują w swoich obrazach Kamila Woźniakowska („Jenny”) i Andrzej Wasilewski („Pin up fruits”), a także Maria Pinińska-Bereś w rzeźbie „Panna na fali”, w charakterystycznym dla siebie różowym kolorze.

Rzeźba z filcu Anety Grzeszykowskiej „Franciszka 2022” przedstawia jej córkę… w przyszłości. Artystka znana z projektów, w których odnosi się do własnej biografii, tym razem poświęciła serię białych rzeźb temu co będzie, jak wyobraża sobie dojrzewające ciało swojego dziecka.

Prezentowane na wystawie fotografie należą do nurtu sztuki krytycznej. Artyści w rozmaity sposób odnoszą się w nich do ciała: jako symbolu zawłaszczenia przez ideologię (Zofia Kulik) czy konsumpcję (Natalia LL), poddawanego ekstremalnym doświadczeniom (Jerzy Truszkowski, Zbigniew Warpechowski, Przemysław Kwiek), jako biologicznej powłoki odczuwającej bodźce fizyczne (Krzysztof Zarębski, Zbigniew Libera).  

Dominujące na wystawie malarstwo wiąże się z przyjętą przez Galerię Bielską BWA strategią budowania kolekcji, w której ta dziedzina sztuki jest priorytetem. Ma to związek z organizowanym w Bielsku-Białej od 1962 roku Biennale Malarstwa Bielska Jesień, dzięki któremu do kolekcji od pewnego czasu trafiają nagradzane w konkursie obrazy.

 

                                                                                  Agata Smalcerz, kurator wystawy

 


Ewa Juszkiewicz, Bez tytułu, według Rogiera van der Weydena, 2012, olej / płótno, 140 × 95 cm

otwarcie wystawy

otwarcie wystawy

otwarcie wystawy

otwarcie wystawy

otwarcie wystawy

Martyna Czech, Ex I, 2014, olej / płótno, 160 × 100 cm

Lida Krawczyk i Wojciech Kubiak, I. i L. z cyklu Genderqueer, 2007, olej / płótno, 190 × 190 cm

otwarcie wystawy

otwarcie wystawy

otwarcie wystawy

otwarcie wystawy

otwarcie wystawy

Bartłomiej Jarmoliński, Santo Subito - Frida, 2008, olej / płótno, 120 x 100 cm

Zofia Kulik, Człowiek z flagą, 1990, fotografia, 60 x 50 cm

otwarcie wystawy

otwarcie wystawy

otwarcie wystawy

otwarcie wystawy

otwarcie wystawy

wróć