MENU

Wystawy

Jiri Sigut

                       CISZA
- fotografia bez aparatu



12.07.08. O GODZ. 17.00

W GALERII SZTUKI NAJNOWSZEJ ODBYŁ SIĘ WERNISAŻ POŁĄCZONY Z PREZENTACJĄ MULTIMEDIALNĄ TWÓRCZOŚCI ARTYSTY.

10.07.08. O GODZ. 17.00
W MAŁEJ GALERII ŠIGUT SPOTKAŁ SIĘ Z CZŁONKAMI GORZOWSKIEGO TOWARZYSTWA FOTOGRAFICZNEGO I ZAPREZENTOWAŁ IM TECHNIKĘ, W KTÓREJ WYKONUJE SWOJE REALIZACJE.
INDYWIDUALNE PRACE WYKONANE PRZEZ UCZESTNIKÓW WARSZTATÓW, BYŁY EKSPONOWANE W FOYER MIEJSKIEGO OŚRODKA SZTUKI PODCZAS TRWANIA WYSTAWY ARTYSTY W GALERII SZTUKI NAJNOWSZEJ.

                                                              
Wrażliwość, spostrzegawczość i spontaniczność twórcza, połączona ze znajomością technologii chemii fotograficznej pod wspólnym mianownikiem  Šiguta daje koneserom i entuzjastom fotografii pełne bogactwo doznań estetycznych, emocjonalnych i intelektualnych.

Jiri Šigut, urodzony w 1960 roku w Ostrawie - Witkowicach w Czechach, ukończył studia techniczne. Zaliczany jest do czeskiej awangardy fotografików konceptualnych. Zasłynął tym, że swoją kreację fotograficzną oczyścił ze skomplikowanej technologii i doskonałego sprzętu, przez wykonywanie fotografii bez aparatu – bezpośrednio na papierze. W swoim myśleniu fotograficznym poszedł dalej: odrzucił również funkcję fotografii jako rejestracji ułamka sekundy rzeczywistości, na rzecz rejestracji czasu trwającego minuty, godziny... na jednym fotogramie. Jego prace uzmysławiają niezwykłe okoliczności powstawania dzieła fotograficznego, rozwinięte do MISTERIUM POWSTAWANIA...

Od 1985 - 1991 wykonywał fotografie, najczęściej nocne. „Zapisywał” przy otwartej przesłonie na przykład ruch w podróży samochodem, autobusem, czy spacer po parku. W tej technice zapisu ujawniał wielowarstwowość rzeczywistości trwającej w czasie.

Już w latach 90. przestał używać aparatu fotograficznego. Zaczął tworzyć rodzaj fotogramów, które są połączeniem luksogramu (wykorzystanie naturalnego światła na przykład księżyca, gwiazd, czy światła świecy) z chemigramem. Šigut wykorzystuje „odczynniki” znajdujące się w naturalnych zbiornikach wody, wchodzące w reakcję z emulsją światłoczułą papieru fotograficznego. Przedmioty znajdujące się na styku z papierem światłoczułym jak trawy, liście, wodorosty w rzekach, mchy i gnijące rośliny,  pozostawiają swój obraz,  zapisywany w długim czasie „naświetlania” na papierze. Okoliczności i magia procesu zachodzącego całą noc, gdzieś w parku, czy na łące ujawnia poetyckość i nierealność.
Uzyskane w ten sposób obrazy są oczywiście rysunkiem abstrakcyjnym. Czasami tylko jakieś źdźbło trawy przylgnie do papieru, lub ruch poruszanych wiatrem gałązek przypomni rodowód powstania obrazu w naturze.
Wzruszające misterium wykreował Šigut w innej swojej pracy pt. „Moi najbliżsi”. Cytując za autorem: „Najpierw rodziców od strony matki, potem od strony ojca. Prawie już ciemno, tylko słabe czerwone światło. W końcu matkę i ojca. Mimo, że staram się sypać powoli, jednak, jakie to dziwne wdychać po latach swoich bliskich. Zapalam świeczki. Oddech i tętno powoli ustają. Czas jakby już dawno temu się zatrzymał, a w ciszy migotliwe światła mogą gubić się w przeszłości. Gaszę świece i po kolei moczę papiery w wywoływaczu. Na moich rękach zostaje ledwie widzialny pył szczątek. Na miejscach, gdzie kiedyś spotykaliśmy się, teraz widzę i dotykam swój popiół.”   Noc z 11 marca 2002 roku.  Jiri Šigut.” (Na papierze fotograficznym wysypał kręgi popiołem z urn rodziców i dziadków.)
Cała historia fotografii, przez 150 lat w swoim kanonie nie znała przedtem  „sigutowskiego”, parafotograficznego sposobu pozyskiwania nieprzewidywalnego obrazu na papierze fotograficznym.
Twórczość Šiguta otwiera nowe możliwości twórcze na styku fotografii.

Romuald Kutera

informacje:
http://www.galeriaff.infocentrum.com/2000/sigut/sigut_p.html
http://www.galeriaff.infocentrum.com/2008/sigut/sigut_p.htm

 

wróć